poniedziałek, 11 czerwca 2012

Smoczek do ssania

Dzisiejszy temat to częsty problem wśród młodych mam.  Ssanie to odruch wszystkich niemowlaczków i jest związany z miłymi doznaniami. Wiadomo, że żadna z nas nie może pozwolić sobie na to, aby jej niemowlę cały dzień ssało pieś, mimo że jest to bardzo uspokajające. Nasze dzieci często próbują ssać kciuka lecz nie jest to najlepszy pomysł na zastąpienie piersi. Przede wszystkim ze względu że kciuk może wywierać zbyt wielki nacisk na dziąsła czy zęby. Dlatego najlepszym antidotum jest odpowiednio dobrany smoczek. Może on również skutecznie pomóc w trudnych sytuacjach w jakich często się znajdujemy podczas wychowywania dzieci. Np. podczas kolki.
 Smoczki na polskim rynku są w dwóch rodzajach – okrągłym i anatomicznym, który przypomina kropę wody wygiętą w górę. Moim zdaniem ten drugi jest lepszy, gdyż  długotrwałe stosowanie okrągłego może zaburzyć rozwój podniebienia oraz łuków zębowych.
Jeśli chodzi o sterylizację smoczka, zdradzę Wan najlepszy sposób, a mianowicie najlepszą metodą nie jest popularne wyparzanie wrzątkiem lecz sterylizacja na zimno przy zastosowaniu odpowiednich środków dezynfekujących. Są one na bazie chloru wiec specyficzny zapach pozostaje, lecz nie powinien niepokoić.  Ponadto nie możemy przesadzać z dezynfekcją, gdyż w pewnym wieku dziecko wkłada rączki i wszystkie przedmioty znajdujące się wokoło. Rozwija w ten sposób swój system odpornościowy, więc w późniejszym wieku zwykłe płukanie smoczka pod wodą wystarczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz